środa, 22 sierpnia 2012

Dobre do dobrego Prawe do Prawego - Psalm 107



Dobre do dobrego   Prawe do prawego  Cześć do czci  Radość do radości
Wierność do wierności


Poznawanie Boga Wszechmogącego  w Starym Przymierzu doskonale wprowadza każdego człowieka w praktyczność biblijną oraz w korzystanie każdego dnia z wolności duchowej opisanej w Nowym Przymierzu.  

Stare Przymierze na przykładzie historii Izraela uczy człowieka budowania prawidłowych relacji z Bogiem. Nowe Przymierze uczy dobrego korzystania z podarowanej wolności w Jezusie Chrystusie - czyli w Mesjaszu.

Bóg nie obdziera człowieka z ostatniego ubrania, nie odbiera ostatniego kęsa chleba, nie wyrywa z ust spragnionego  kubka z wodą, nie  dręczy,  nie zmusza człowieka do czegokolwiek - dał przecież wolną wolę. Chcesz żyć po swojemu, sam będziesz odpowiedzialny za swe czyny. Chcesz, by Bóg Cię prowadził, wtedy On poniesie  odpowiedzialność za Twoje życie. 
Jak? 
Nauczy żyć na nowo - krok po kroku w zwycięstwie i ku dobremu . Nasyci  Jego bogactwem , byś doświadczył pełnego życia .

PEŁNE   ŻYCIE  oznacza  życie  wartościowe.

Bóg jest miłością i chętnie okazuje ją w praktyce dnia codziennego.
 Dziś zachwycił mnie Psalm 107, ale przedtem 5M6:
- On chce karmić, nasycać, chronić i to robi.
- Bóg pragnie dać człowiekowi bogatą ziemię-przestrzeń,
 by mógł korzystać z jej bogactwa. 
Chce dać wszystko gotowe, tylko kiedy człowiek będzie nasycał się dobrami ma nie zapomnieć o swym Dobroczyńcy.
 5Mojż.6.12-13 "
Strzeż się, abyś nie zapomniał o Wiekuistym,który cię wyprowadził (...) z domu niewoli. 
Będziesz przejęty czcią dla Pana.."* czcią dla Stwórcy, Boga bogów, Adonaj.

Dokładaj cześć do czci i bądź wierny. Dokładaj wierność do wierności. Już nie chodzi o to, by być tylko wiernym ale pomnażać w swym życiu wierność i cześć dla Boga- w myśli, mowie i każdym czynie. Co za sens raz być wiernym, a jak niewygodnie to niewiernym.
Raz oddać cześć , by za chwilę "napsioczyć" na Boga. To nie ma sensu . A jednak takie zachowania są częste wśród wierzących..

-Bóg mówi o sobie, że jest Zazdrosny- 5M.6.15- więc nie idź człowieku za innymi bożkami, bóstwami.  Nie cudzołóż z innymi bóstwami. Bóg Izraela jest Bogiem bogów (porównaj:Ps.97.7; 96.4-5; 86.8-10; 83.19 ; 81.9-10; 82.1; 44.21-22; ) On jest twoim Bogiem.

- Nie będziesz kusił Pana, Boga swego jak  w Massa- 2M.17.1-7;
Tak bardzo izraelici chcieli pić i pić aż w końcu powiedzieli do Boga, który im towarzyszył, prowadził, karmił, poił, izraelici zarzucili Bogu nieobecność : 
"Czy Pan jest pośród nas czy  nie?"*-2M17.7 ; Szantaż o dowód ? Tak mi się chce , tak łaknę, tak łaknę....Czyżby Bóg mnie opuścił? Taka postawa nazwana jest kuszeniem Boga. I Bóg mówi do swego ludu:
 5M.6.16 : "Nie będziesz kusił Pana, Boga swego jak kusiliście Go w Massa" * 
W wolnym przekładzie , by uzmysłowić sobie wagę tych słów określających kuszenie Boga można by opisać:
 Nie będziesz wołał ciągle do Boga: "daj, daj, no daj...co, nie ma Ciebie już? Masz mnie gdzieś? Nie obchodzę Cię już. No daj, daj...co się ociągasz? Żądam dowodu, że Jesteś .No daj pić. Przecież umiesz to zrobić ." 
 Wiercenie dziury w brzuchu   połączony z brakiem szacunku i niewiarą. Bóg wie co robi stawiając człowieka w różnym doświadczeniu. Tylko człowiek nie zawsze rozumie po co ma przejść przez różne sytuacje. Nie zawsze widzi sens.


Przekładając na inne słowa mowę Boga: "Nie mów człowieku do Mnie, że cię opuściłem skoro dbam o wszystko i wiem najlepiej, czego ci potrzeba zanim jeszcze o to poprosisz."
 Tylko zaufaj swemu Bogu. 
Podobnie, gdy Jezus był kuszony w Mt.4.6-7 = diabeł rzekł do Jezusa, Jeshua(hbr): " Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej."*
Jezus rzekł:"Nie będziesz kusił Pana(Adonaj) Boga swego".*
Jezus zaufał swemu Ojcu. Był wiernym Synem do samego końca i został nagrodzony.

***

??? Jaki jest sens czynić to, co prawe i dobre w oczach Najwyższego ???
??? Jaki jest sens gromadzić prawe do prawego,  dobre do dobrego ???
Oto jaki jest sens:
 5M.6.18 - otóż sumując, a nie cytując :
              a/ aby dobrze Ci się powodziło
              b/ abyś wszedł w obietnicę, obiecaną przestrzeń i nie wyleciał z niej szybciej niż do niej wszedłeś. Byś objął obietnicę w posiadanie, a nie tylko marzył o niej lub słuchał o niej.
               c/ trzeba będzie przepędzić nieprzyjaciół, co źle życzą i narobią tylko kłopotu. Utrudnią życie. A Ja (mowa o Bogu) wiem jak to zrobić i pokieruję całą akcją.
                   A synom opowiesz o swoim Bogu.

***

Bóg jest dobry.

???  Kto daje człowiekowi dobra materialne ??? - Ps.85.13 ;
???  Kto daje dobra duchowe  ???  - Ps.107.9 ;

Czy spotkałeś się z takim stanem:
Czujesz się wygłodzony, wytęskniony wewnętrznie i chcesz gonić nie wiedząc za czym
i po co. Szukasz nasycenia i nie pojawia się. Skręca jelita, doprowadza do mdłości, płaczu, użalania nad sobą od silnego smutku aż do głębin depresji.
Zewnętrzny uśmiech jest przykrywką dla cierpienia, które panoszy się w sercu nieuporządkowane. Chaos, natłok przykrości, paniczne szukanie ujścia negatywnej burzy,
która zsyła pioruny w najbardziej bolesne rany obitego serca i ciagłe ssanie w dołku dają o sobie znać coraz mocniej .
Jesteś jak niemowlę, które ma sucho w pieluszkach, a wrzeszczy w niebogłosy. Nie wiesz jak sobie pomóc. Dziecko zostaje napojone i nakarmione .Nastaje cisza i błogi odpoczynek ogarnia całe ciałko dzieciny.
Bóg tak właśnie postępuje z człowiekiem .Obdarza wszelkim dobrem, a co bardzo ważne, obdarza dobrem duchowym dla równowagi psychicznej i dla zdrowia, by możliwe było żyć w nasyceniu.
Ps.107.4-9 :  " Błądzili po pustyni, po pustkowiu
                                            Nie znajdując drogi do miasta zamieszkałego.
                    Byli głodni i spragnieni,
                    Dusza w nich omdlewała.
               Wołali  do Pana w niedoli swej,
                   A On wybawił ich z utrapienia.
                   Poprowadził ich drogą prostą,
Aby mogli dojść  do miasta zamieszkałego."*
                  Napoił bowiem duszę pragnącego, a duszę głodnego napełnił dobrem."

 Bóg był i jest dobry na zawsze. Wieczna dobroć mieszka w Bogu Wiecznym.
 Niekiedy niemowlęciu wystarczy ciepłe, pełne pokoju i miłości przytulenie mamy lub taty, zwykła bliskość, by spokój zawitał do duszy dzieciny.
Niemowlę płacze wrzaskliwie a człowiek dorosły skrywa ten wytęskniony bolący wrzask głęboko w sobie. Do kogo ma wtedy przytulić się, by doznać nasycenia i spokoju?
W mojej biblii tak jest napisane:
Mt.11.25 - Jezus dziękuje Ojcu, Bogu nieba i ziemi, że zakrył pewne rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił prostaczkom -w in.tł.- NIEMOWLĄTKOM.
Jeshua (hbr)czyli Jezus mówi do spracowanych i obciążonych takie  Słowa, które działają  
w każdej przestrzeni czasowej i wiekowej:
Mt.11.27-30 *- Jezus:
 "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni,
          a Ja wam dam UKOJENIE.
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie,
 że jestem cichy i pokornego serca,
a znajdziecie UKOJENIE DLA DUSZ WASZYCH.
Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje jest lekkie." *




 Bóg był i jest dobry na zawsze. Dobroć mieszka w Bogu Wiecznym.
Dlaczego tak trudno jest nam uwierzyć, że Bóg jest od zawsze dobry ?

Psalmista w psalmie 107  zachęca do sławienia Bożej łaski.
Bóg był godny wysławiania za Jego łaskę i za cuda dla synów ludzkich. Czy długo wysławiali Boga ? - zastanawiałam się . Czy nie zapominam sławić Jego dobroci ?
 Jak szybko zapominamy o tym, co dobre?
Pamiętam odwiedziny pewnego małżeństwa. Nie widziałam się z nimi 2 lata.I pytali :
 co u Ciebie słychać? Co u Ciebie słychać?
Grzebałam w moich szarych komórkach. Cóż to takiego przydarzyło mi się z moim Bogiem ostatniego czasu? I nie mogłam nic sobie przypomnieć. Dopiero przed ich wyjściem oświeciło mnie jak wielkie rzeczy Bóg uczynił w ostatnim czasie. Był to czas 2 lat ogromnego wyprowadzania z "poplątanego zamieszania" . Skomplikowane sprawy zostały wyprostowane i rozwiązane. Byłam zdziwiona, że tak szybko zapomniałam o rozwiązaniu trudnego życiowego problemu, który mógł  w przyszłości przynieść wiele problemów i ponad moje siły . Może cieszyłam się, że już pewien etap kłopotów mam za sobą? 

W Ps.107 - psalmista zachęca do wysławiania Boga Izraela przez tych, którzy doświadczyli na własnej skórze Bożej łaski, Jego działania czy cudu.
Niech oni mówią o tym, ci, których Pan wyratował, których nasycał.
Gdy lud Boży nasycił się  zaczął dokazywać. Miarkę przebierał, uważał się za mądralę, odrzucał słowo Boże i rady Najwyższego. Lud żył po swojemu. I co się stało? Wplątali się w cierpienia. Jak trwoga to do Boga.
Wołali do Boga (pewnie mocno bolało, bo aż słaniali się z utrudzenia- Ps.107.12b).
Lud wzywa, a Bóg znowu wybawia z utrapienia, wyprowadza z ciemności i mroku (czego oni tam szukali w tym mroku? ). Na pewno wiele razy Bóg mówił, żeby nie szli, bo tam ciemno i zrobią sobie kuku na głowie. Kto zasadza się na ciemne sprawki, może przez nie zostać zniewolonym i uwięzionym. I tak się stało. Lud znowu wołał o pomoc, a Bóg Izraela  wszelkie więzy rozerwał i wypuścił ich na wolność.
Bóg był godzien wysławiania za łaskę Jego i za cuda Jego dla synów ludzkich.(Ps.107.15) Czy długo wysławiali Boga?

Psalmista mówi, że ci, którzy doświadczyli na sobie utrapienia z powodu odwrócenia się od Słowa Bożego, odrzucenia rad Najwyższego i przez to wpadli w tarapaty, to niech opowiadają innym jak Bóg z tego ich wyprowadził.

??? Kto ma prawo opowiadać o swoim wybawcy z wszelkiej niedoli???   Ten, kto tego doświadczył.


Pewni ludzie tak dokazywali aż nałapali różne choroby. Musieli być bardzo chorzy skoro obrzydł im wszelki pokarm i byli bliscy śmierci? (Ps.107.18)
W innym tłumaczeniu jest napisane, że "...Niektórzy stali się głupcami (niedorzecznymi-Ewiyl -hbr.) przez swe buntownicze drogi..." . Cierpieli z własnej woli. Nie było to dobre do dobrego, ale bunt do buntu, złe do złego.

Kto to jest głupiec niedorzeczny? Wg.wspaniałej książki, której nie pamiętam ani tytułu, ani autora  - określano w ten sposób człowieka żyjącego bez celu, zarozumiałego, odrzucającego mądrość.To taki pusty dzbanek a wg.mnie zwykły cymbał brzmiący.
To człowiek , który ciągle wytyka błędy innych, prowokuje gniew przez okazywanie pogardy dla tych, którzy czynią dla niego dobro.
Używa przemoc słowną i fizyczną.Czuje się pępkiem świata i ponad miarę jest złośliwy.
Zachowuje się jakby cały świat kręcił sie wokół niego.Wydaje się mądry, gdy milczy.
 Usta otwiera i wszystko się zawala.
Nie uspokoisz go ani na ostro, ani na spokojnie. Nie wiadomo jak z nim rozmawiać, a tym bardziej na trudne i drażliwe tematy.Nie rozwiążesz wspólnie z nim żadnego problemu.
Niezrównoważony totalnie. Nawet bzyk muchy wprawia go w skrajny gniew.
Głupiec niedorzeczny to człowiek, który ciągle bywa kuszony i ciągle wraca do grzechu. Olewa niebezpieczeństwo grzechu.
To człowiek głupi z nawyku-" tak mnie Panie Boże stworzyleś i takiego mnie masz". Uparty w chodzeniu złymi drogami, drogami pożądań .
Uparty do czynienia zła, a nie dobra.
Tak to lud Pański zachowywał się jak ten głupiec niedorzeczny aż wpadł w ciężkie choroby.
Ps.107.17-" Chorowali z powodu swego występnego życia 
i cierpieli z powodu swych win." * Byli bliscy śmierci.
I jak trwoga , to do Boga- lud woła, woła do Boga w utrapieniu.
A co czyni nasz Cudowny, pełen dobroci i miłosierdzia Bóg?
Ps.107.20- "Posłał swoje Słowo, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady." *

Słowo posyłane jest po to, by je przyjąć i być gotowym na zmiany, poddać się zmianie, odwrócić od tego co niszczy.

Godzien był i jest Wszechmocny, by wysławiać Jego za łaskę i za cuda dla synów ludzkich.
Czy wysławiali Boga i jak długo? - to mnie zastanawia.
I jeśli jest taki człowiek, który był kiedyś takim zbuntowanym, niereformowalnym "głupcem" , a Bóg wyrwał go ze skutków tej głupoty, uzdrowił, wyratował od zagłady, to ten człowiek ma prawo i powinien sławić Boga za Jego łaskę.

Dlaczego to jest takie ważne i piszę o tym? Wielu jest przeciwników wysławiania Boga nawet wśród wierzących lub wewnątrz samego świadczącego pojawia się obawa przed mówieniem. Skąd to się bierze? Z lęku , że "zapeszy się" i wróci to, co złe do życia. Oczywiście to zabobon i bezsensowne podejście. Nie pozwól się zniechęcić .
Poza tym nawet wśród wierzących kiedy będziesz opowiadać świadectwo zwycięstwa w Bogu, znajdą się tacy, którzy powiedzą: "No nie wiem czy jest tak jak mówisz. Może wydawało Ci się?" 

Patrz i trzymaj się tego,co mówi Słowo :

Ps.107.22- "Niech z radością opowiadają o czynach jego!"*
 Godny był Bóg, by składać Jemu dziękczynienie.
 Czy lud opowiadał z radością i jak długo dziękował Bogu za uzdrowienie i ratunek ? - o tym myślę. 
Ps.107.23-30 !!!- gdy dusza ludu truchlała ze strachu w niebezpieczeństwie aż zataczali się jak pijani z lęku i na nic przydała się mądrość człowieka na wzburzonym morzu
( przeżyłeś tak trudne doświadczenia w życiu zapewne ), wtedy znowu wołali do Pana w swej niedoli. I co uczynił DOBRY  I  SZCZODRY  BÓG?
 Bóg Wszechmocny uciszył  burzę, uspokoił  fale morskie. Doprowadził spokojnie do celu.
I lud został uratowany. Nie bój się Boga. Ma On ponad miarę dobroci, łaski i litości nawet nad "niereformowalnym" głupcem, a co dopiero nad Tobą poczciwy człowieku.

Lud RADOWAŁ SIĘ. Bóg godny był wysławiania za Jego łaskę i za cuda Jego dla synów Izraelskich.! Czy wszyscy wysławiają Boga za Jego łaskę oraz cuda ?
I tacy ludzie mają prawo do opowiadania o tym, co Bóg uczynił w ich życiu.
Ludzie, którzy przeżyli kataklizm, katastrofę, zagrożenie życia niech sławią Pana.
W Ps.107.33-43 opowiedziana jest pewna historia.
Pewnym mieszkańcom ziemi było mało, ciągle źle i mało. Zamiast chodzić w miłości i szacunku, wybrali złość, a nie dobroczynienie. Wtedy pozbawił ich Bóg wody, źródeł, urodzajnej ziemi  i ubogacił tym bogactwem miejsce, które do tej pory było jałowe, bezowocne i opuszczone.

 Bóg ma moc przenosić swe błogoslawieństwo z miejsca na miejsce.

 W nowym miejscu osadził zupełnie innych ludzi, głodnych i nędznych. Założono miasto.(Nie wiem dlaczego przychodzi mi na myśl początek złożenia Las Vegas).
Obfitość plonów, bydło, błogoslawieństwo za błogoslawieństwem-tym obdarzał Bóg nowe miejsce i ludzi, którzy do tej pory żyli w biedzie. Rodziny ich powiększały się. Bogu nie przeszkadza, że rodzą się dzieci. Bóg szczególnie miłuje dzieci i nazywa je Jego darem. Tak było pięknie, że tylko  cieszyć się z obfitości bogactwa. No i znów pojawiają się źli ludzie. Dostojnicy wywąchali interes dla siebie.
Ponieważ zachłanność nie lubi być bezczynna, a uwielbia wyciskać do ostatniej kropli potu i krwi, więc rozpoczęto uciskać i gnębić uszczęśliwiony przez Boga lud.
Pan Bóg załatwia sprawę krótko i sprawiedliwie:
Ps.107.40- "Wylał wzgardę na dostojników [to musi być bardzo, bardzo, bardzo nieprzyjemne uczucie ] i sprawił, że błądzili po bezdrożnym pustkowiu." * Błądzić bez celu, bez wskazania drogi, nie widząc żadnej drogi wyjścia - to jeszcze bardziej bolesny obłęd.

Co stało się z wyzyskiwanymi biedakami, których to Bóg tak hojnie obdarzał i chciał nadal obdarzać wszelkimi błogosławieństwami, a którzy to zostali złupieni przez złych dostojników? Jakże równi jesteśmy przed naszym Sprawiedliwym Ojcem i Wiernym Bogiem. Bóg nie porzucił biednych, których zgromadził na miejsce błogosławieństwa.

Ps.107.41"Ale ubogiego podniósł z nędzy i rozmnożyl rodzinę jego jak trzodę." *
 O sile rodziny stanowiła przecież  ich liczebność.

Sal.14.31- niektórzy zapominają lub nie wiedzą, że :
 "Kto gnębi nędzarza , lży jego Stwórcę;" *

Z biedy przenosi Bóg człowieka w miejsce błogosławieństwa. Gdy znajdą się nikczemnicy, by "łoić" i wykorzystywać tych nieszczęsnych ludzi - Bóg rozprawia się z tyranem, gnębicielem i dalej wspiera ku obfitości swój lud wybrany.

"Widzą to prawi i cieszą się, a wszelkie bezprawie zamyka swe usta." * Ps.107.42
 Godny jest Bóg wysławiania za Jego łaskę , sprawiedliwość i cuda dokonane na synach ludzkich. Czy wysławiali Boga i jak długo? Opowiadali o tym następnym pokoleniom?
Jeśli ktoś przeżył taki cud uwolnienia z poniżenia i ugnębienia przez  zachłannych ludzi, to ma prawo o tym opowiadać.
Ps.107.1 - "Wysławiajcie Pana (Adonaj), albowiem jest dobry.
Albowiem łaska Jego trwa na wieki." 
Pięknymi słowami kończy się psalm 107:
 " Kto jest mądry, niechaj się tego trzyma i rozważa łaskawość Pana."
Kto jest mądry ....Kto jest mądry.... TenKto jest mądry....niech rozważa łaskawość Najwyższego.

Dlaczego opisałam ten psalm? Zachwyca mnie wierność, łaskawość i miłosierdzie Boga dla synów ludzkich. Nieustannie pomaga,   wspiera,   uwalnia,    ratuje,  chroni
i bezpiecznie prowadzi. Słyszy wołanie ludu.

Pytanie: jak lud długo pamięta cuda i dobroć Boga? Czy nie decyduje się kusić Go z powodu niecierpliwości własnej lub zachłanności ?

Boża Sprawiedliwość zaskakuje konsekwencją w oddzielaniu dobra od zła.
 W oczach Boga sprawiedliwe jest zabrać złym ludziom Jego Własne dary: wodę, żyzność , obfitość i obdarzyć tym Jego dobrem inne miejsce i zupełnie innych ludzi.
Nikt nie jest w stanie zatrzymać Bożej obfitości, jeśli On zechce komuś przychylać nieba i obdarzać dobrami doczesnymi  umęczonym przez życie ludziom... lub po prostu, bo ma taką wolę.

 Mesjasza  Bóg dał jako dar ludziom dobrym i złym. Kto Go przyjmie, ten dostąpił ogromnej łaski i jest uratowany. Każdy ma szansę. Nie każdy z niej chce korzystać.

Słońce świeci i dla dobrych, i złych.Biedny,kto tego nie wie.

A jeśli w życiu ludzi, którym Bóg zechce błogosławić,  pojawi się tyran-zachłanny-dostojnik - to Bóg osobiście z nim się rozprawi.  Biada tyranowi, gnębicielowi ludzi, którym Bóg chce błogoslawić wszelkim błogosławieństwem i dobrem. -p.Ps.107

Kiedy Pan otwiera drzwi, nikt nie ma tyle siły i sprytu, by je zamknąć.
Nie ma na to sposobu.
Bóg              chroni,       dba,    prowadzi,     ulecza Słowem,
            wyzwala z ręki nieprzyjaciela,            swój lud wybawia z utrapienia, poprowadzi prostą drogą,    błąkająch się doprowadzi do celu.

Niech tylko wysławiają Jego łaskę i cuda dla synów ludzkich. Albowiem dobry jest Bóg.


Bóg Wszechmocny        -        poi duszę pragnącego,
napełnia dobrem duszę głodnego, wyprowadza z ciemności i mroku,        rozrywa wszelkie bezprawne więzy,    kruszy bramy spiżowe,
 łamie zasuwy żelazne,         ratuje od zagłady .

Niech z radością opowiadają o czynach swego Boga.

Pan pozwala człowiekowi oglądać Jego dzieła i cuda w głębinach. Na Jego słowo zrywa się burza lub ucisza , spiętrzają się fale na morzu lub uspokajają.

On ma moc przenoszenia błogosławieństw
 z miejsca na miejsce.
 To, co dziś jest nawodnione jutro może stać się pustynią. To, co jałowe i suche może stać się w jednej chwili
obfitym owocem błogosławieństwa i źródłami wody żywej.

Wysławiaj ludu łaskę swego Boga i cuda dokonane na synach ludzkich.Ty, który doświadczyłeś tego na własnej skórze.

Bóg ma moc uczynić nędzarzy bogatymi i szczęśliwymi ludźmi. Rozpędzi ich ciemiężycieli i dostojników na cztery strony świata prosto na tułaczkę.
Zamyka bezprawiu usta. Ma wszechpotężną moc , by chronić człowieka.
Wysławiaj łaskę Boga i jego cuda, z radością opowiadaj o czynach Jego.

Dlaczego tak?
A dlaczego nie?


wysławiaj to, co dobre

Melita

Cytaty zawarte na tej stronie pochodzą z Biblii: Towarzystwo Biblijne w Polsce-Warszawa 2001
Porównaj z innymi tłumaczeniami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz